Followers

czwartek, 21 listopada 2013

Podkład Maybelline Affinitone - recenzja

Witajcie Kochane!


Tak jak obiecywałam  dzisiaj recenzja podkładu Maybelline Affinitone, jak pewnie wiecie w dniach 22.11-28.11 będzie - 40% na kolorówkę w Rossmannie. Dlatego też intensywnie testowałam ten podkład przez prawie dwa tygodnie każdego dnia. I mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że moja opinia o tym podkładzie jest już wyrobiona w 90%.


Podkład znajduje się w tubce 30 ml i występuje w 6 wersjach kolorystycznych. Ja mam najjaśniejszy 03 light sand beige i mimo, że jestem OKROPNIE blada to podkład wydaje się być całkiem ok i ładnie dopasowuje się do koloru mojej skóry. Zdecydowanie nie muszę się martwić, że coś mi się będzie odcinał co niekiedy zdarza mi się przy najjaśniejszym podkładzie Healthy Mix ...




Największym minusem tego podkładu jest jego konsystencja, ale jest to jego wadą chyba jedynie przy nadkładaniu, bo podkład dosłownie spływa po ręce. Jest to formuła tak lejąca, że jak potrząśniemy tubką, to aż "chlupie" ;) Jego konsystencja ma jednak też plusy, bo podkład jest niesamowicie lekki i nie tworzy efektu maski. Jakichkolwiek smug też się raczej nie dopatrzycie.


Kolor może wydawać się dość ciemny, ale na prawdę fajnie dopasowuje się do koloru skóry :)

Czas na efekty przed i po, które miałyście okazję już oglądać w poście z pierwszymi wrażeniami:


PRZED:
PO:


Podkład dość szybko zastyga na twarzy, więc warto go w miarę szybko rozetrzeć. Osobie, której nakładanie podkładu idzie sprawnie nie sprawi to większego problemu. Sama akurat to bardzo lubię, bo zazwyczaj się spieszę i nie chce mi się bawić zbyt długo, a z racji że podkład nie zostawia smug nie trzeba się z nim specjalnie pieścić ;)

Co ważne, bez nałożenia kremu na pewno się nie obejdzie, szczególnie w miejscach skłonnych do przesuszeń. Podkład niestety z pewnością podkreśli Wam suche skórki i może przesuszać niektóre bardziej podatne miejsca. Ja mam cerę mieszaną, czyli tłustą w strefie T i normalną lub suchą w pozostałych częściach twarzy, jednak używając go przez 2 tygodnie dzień w dzień i stosując pod niego dobry krem nie zauważyłam żadnych przesuszeń, a podkład wyglądał nadal świetnie.

Jednak jeżeli macie cerę suchą to zdecydowanie NIE POLECAM Wam tego podkładu, bo jestem prawie pewna, że nie będziecie z niego zadowolone.

Krycie... powiedziałabym, że jest średnie. Jak widzicie ja nie mam specjalnych problemów z cerą, czasem pojawią się jakieś drobne wypryski i zaczerwienienia i z tym podkład radzi sobie bez problemu. Jeżeli zdarzyło się, że miałam jakąś większą zmianę to była ona lekko przykryta, ale dla poczucia własnego komfortu i całkowitego przykrycia niedoskonałości konieczny jest korektor.

Jeżeli macie większe problemy z cerą to wystarczy wspomóc się korektorem i będzie ok. Myślę, że warto używać czegoś lekkiego w takich sytuacjach, żeby jeszcze bardziej nie zapychać cery.

Efekt po nałożeniu podkładu jest dla mnie zadowalający, skóra się nie świeci jak np po Healthy Mix i można by zrezygnować z pudrowania, jednak z racji mojej tłustej strefy T zawsze stosowałam puder.

Jak mówiłam testowałam go intensywnie, bo ostatnie dwa tygodnie miałam bardzo intensywne i pare razy zdarzyło mi się nałożyć go o godzinie 8 i wrócić do domu o godzinie 21-23 ....

I tu muszę powiedzieć, że jestem zachwycona! Ani razu nie pudrowałam twarzy w między czasie, podkład nadal był na swoim miejscu, delikatnie prześwitywały drobne niedoskonałości, ale co najważniejsze cera w strefie T oczywiście się błyszczała, ale bardzo delikatnie i właściwie wglądało to bardzo naturalnie!

Niestety często mam z tym problem i po paru godzinach zazwyczaj wyglądałam jak świecąca się bombka, a tu takie zaskoczenie :)

Cena podkładu jest bardzo fajna, bo w regularnej cenie to ok. 24,99zł, a na promocji - 40 % to już w ogóle ;)

Moja ocena:

4/5 

Sama nie planuje zakupów na promocji - 40%, chociaż nadal zastanawiam się nad dokupieniem tego podkładu...

Dajcie koniecznie znać co planujcie upolować w Rossmannie, a może i ja się skuszę ;)

Zapraszam też na nową recenzję na www.molewksiazkach.pl, bo dziś kolejna część GRY - [Geim]

Buziaki!

Blondineczka :)

P.S 

Wyniki rozdania urodzinowego w sobotę! Chciałam zdążyć z recenzją podkładu, miałam kompletne urwanie głowy, a do tego mam masę rzeczy do nauki na piątkowy arabski i niestety nie dam rady wcześniej :( 


41 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten podkład :) Mój sposób na tą lejącą się konsystencję, to przelanie go do opakowania z pompką. Akurat miałam puste po innym podkładzie i sprawdziło się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł fajny, ale niestety nie posiadam póki co wolnego opakowania ;)

      Usuń
    2. sprawdzają się też pudełeczka po żelach do dezynfekcji rąk (np. po carex), wystarczy wypłukać wodą i odstawić do wyschnięcia, bo jeśli będą resztki tego żelu to zrobi się kaszka ;/

      Usuń
  2. Kiedys go lubiłam, ale kiedyś tez miała inną cerę - niewymagającą, nie świecącą:) pamiętam że też mnie drażniła ta lejąca formuła, ile razy wylałam sobie podkład na coś naciskając tubkę za mocno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się jeszcze nie zdarzyło go wylać i mam nadzieje, że się nie zdarzy :) Moja cera też jest świecąca, ale radzę sobie świetnie bo znalazłam bardzo dobry puder którego recenzja będzie niedługo :)

      Usuń
  3. Ja właśnie będe w Polsce od wtorku i tak planuję zajrzeć do Rossmana i jakąś bazę upolować. I może puder transparentny jakiś. I kredkę brązową do oczu. I chyba tyle. :) A ten podkład wygląda świetnie na Tobie. :) Zapraszam na mojego nowego bloga - kosmetycznego. :D http://katia-beauty.blogspot.no

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś do tej pory bazy nie używam. W swoim życiu zastosowałam ją chyba parę razy przed samym ślubem dla sprawdzenia i w dniu ślubu ;)

      Usuń
  4. Ja tym razem będę omijać Rossmanna, mam zapasy wszystkiego na rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Nawet koło niego nie przechodziłam, bo mam wszystko i muszę się pilnować :)

      Usuń
  5. Niestety podkłady Maybelline są dla mnie dużo za ciemne :( Na Twojej twarzy wygląda jednak świetnie, a matowienie jest godne podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też martwiłam się o ten najjaśniejszy kolor, który mógłby być ciut jaśniejszy, ale i tak jest ok :)

      Usuń
  6. Nie miałam, ale na Twojej twarzy wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię ten podkład, ostatnio nawet wykończyłam mój odcień 03 ale planuję go kupić ponownie już niedługo na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przyznać że bardzo ładnie kryje :)
    Ja nie wybieram się do Rossmana , mam miesiąc bez kupowania kosmetyków więc po co ja tam ;( bu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krycie jest zadowalające przy małych zmianach, ale coś bardziej zaognionego trzeba zakrywać korektorem niestety :(

      Usuń
  9. wiele osób bardzo go chwali, osobiście go nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo się zastanawiałam czy go kupić, ale tyle o nim słyszałam dobrego, że w końcu się zdecydowałam i nie żałuję :)

      Usuń
  10. Nie przemawia do mnie ten podkład....mimo, że ma sporo dobrych opinii jakoś nie wiem.. wydaje mi sie za lekki niezbyt kryjący, i w ogóle jestem do niego uprzedzona. ale za to Tobie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używałaś go już? Wcale nie uważam żeby był niezbyt kryjący a lekkość to akurat zaleta :)

      Usuń
  11. Ciekawy, kurcze nie kuś :D Mam upatrzony teraz inny i nie chcę zaprzątać sobie nim głowy, hehe :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety nie ma go w anglii ;( musze go kupic jak pojade do polski ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam go kiedyś i był ok, ale później nie mogłam jakoś trafić z kolorem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najjaśniejszy mógłby być ciut jaśniejszy, ale nie ma tragedii ;)

      Usuń
  14. Planuję go jutro kupić, zobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. słyszałam o nim dużo dobrego - ja jednak muszę mieć wysoki filtr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy na filtry nie zwracam uwagi, ale chyba zainwestuję wreszcie w porządny krem ;)

      Usuń
  16. Mam taki, ale w buteleczce i jest moim ulubieńcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładnie wygląda na Twojej twarzy. ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie lubię metody pozyskiwania obserwatorów typu"obserwujemy?", jeżeli podoba Ci się mój blog i masz ochotę go obserwować to będzie mi bardzo miło. Ja w wolnej chwili na pewno do każdego zajrze i jeżeli uznam treść za wartościową to na pewno taki blog zaobserwuję. Nie będzie to jednak "coś za coś"