Followers

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maybelline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maybelline. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

Haul zakupowy cz.2 - KOSMETYCZNIE :)

Hej!


Dzisiaj przyszedł czas na drugą część haulu zakupowego, tym razem sprawy związane z kosmetyką :)


Niedługo recenzja fantastycznego pudru, który zupełnie zmienił mój makijaż, ale do osiągnięcia takiego efektu musiałam kupić gąbeczkę, bo niestety przy użyciu pędza nie jestem w stanie osiągnąć tak dobrego rezultatu i trafiło na gąbeczkę z elite z której jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że tak zostanie. Cena 9,99zł




Po nieudanym zakupie podkładu z Rimmel i dosłownie jednym użyciu musiałam poszukać czegoś innego i zupełnie przypadkowo postanowiłam kupić podkład Catrice all matt plus w kolorze 010 Beige, czyli najjaśniejszy, który bardzo mile mnie zaskoczył :) Używam już dłuższy czas i niebawem recenzja na pewno się pojawi :) 


Zapas chyba najlepszego kremu do rąk na świecie- uwielbiam to, że szybko się wchłania, może nie nawilża na baaardzo długo, ale ekspresowe wchłanianie jest dla mnie ogromnym plusem i jestem w stanie co parę godzin posmarować ręce ponownie :) 


Ostatnio mam pecha i zawsze jak złamie mi się paznokieć to akurat nie mam przy sobie pilniczka,  bo np. zmieniłam torebkę, więc postanowiłam kupić kolejny pilnik idealny do torebki :) 





Standardowe już maszynki Pure3 - moim zdaniem najlepsze i mydełko z Isany- pierwszy raz wzięłam to sensitiv i nie polecam go, bo strasznie wysusza dłonie :( 


Wreszcie udało mi się też kupić kredkę do oczu w idealnym brązowo-metalicznym kolorze :) Uwielbiam ją i na pewno kupię kolejną :) 


Skusiłam się też na sławny ostatnio lakier z Astor, który podobno ma być lepszy niż Essie Mademoiselle. Na razie moje uczucia co do niego są mieszane, ale powoli wyrabiam sobie opinię :) 



I na koniec mój najnowszy nabytek.... Poszłam do Rossmanna w poszukiwaniu szminki z serii hydra w kolorze fuchsia, ale z racji tego, że na półkach kompletne pustki a ja przecież musiałam sobie poprawić humor to zdecydowałam się na inną: 


Kolor bardzo mi się podoba i na pewno niedługo pokażę Wam go na ustach :) 




Uff koniec tych zakupów- chyba nadszedł czas na zabranie się za projekt denko, który czeka już sama nie wiem ile ;) 

Dajcie znać czy miałyście któryś z tych produktów i jak się u Was sprawdziły :) 

Buziaki! 

Blondineczka :)

wtorek, 3 grudnia 2013

Szminka Maybelline Hydra Extreme - That's Mauvie 210

Hej Kochane!


Dzisiaj szminka, która stała się moją jesienno-zimową obsesją i odkąd ją kupiłam "molestuję" ją praktycznie każdego dnia!

Maybelline Hydra Extreme - 210 That's Mauvie




Szminka z serii hydra czyli mocno nawilżająca, moim zdaniem fantastycznie wyglądająca na ustach. Na pewno w czasie jej używania nie pojawi się u Was żadna sucha skórka, a do tego pasuje praktycznie do każdego makijażu! 

Za każdym razem jak mam ją na ustach dostaję bardzo dużo pytań i komplementów :) Nie wspomnę już o tym jak idealnie wybija biel zębów :) 

Kolorek może na pierwszy rzut oka wydawać się dość ciemny:


Ale nie sugerujcie się kompletnie tym ciemnym kolorkiem, bo w rzeczywistości po nałożeniu na usta jest to prześliczny brudny róż, który pokochałam!

Miałyście okazję oglądać ją na ustach w ostatnim makijażu:




Ja jestem zachwycona tym kolorem i konsystencją tej szminki i nie wykluczam, że będę polowała na inne kolory i szukała kolejnej perełki :)

Macie swoje ulubione kolory szczególnie na tą porę roku? Koniecznie dajcie znać!

Buziaki!

Blondineczka :)






czwartek, 21 listopada 2013

Podkład Maybelline Affinitone - recenzja

Witajcie Kochane!


Tak jak obiecywałam  dzisiaj recenzja podkładu Maybelline Affinitone, jak pewnie wiecie w dniach 22.11-28.11 będzie - 40% na kolorówkę w Rossmannie. Dlatego też intensywnie testowałam ten podkład przez prawie dwa tygodnie każdego dnia. I mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że moja opinia o tym podkładzie jest już wyrobiona w 90%.


Podkład znajduje się w tubce 30 ml i występuje w 6 wersjach kolorystycznych. Ja mam najjaśniejszy 03 light sand beige i mimo, że jestem OKROPNIE blada to podkład wydaje się być całkiem ok i ładnie dopasowuje się do koloru mojej skóry. Zdecydowanie nie muszę się martwić, że coś mi się będzie odcinał co niekiedy zdarza mi się przy najjaśniejszym podkładzie Healthy Mix ...




Największym minusem tego podkładu jest jego konsystencja, ale jest to jego wadą chyba jedynie przy nadkładaniu, bo podkład dosłownie spływa po ręce. Jest to formuła tak lejąca, że jak potrząśniemy tubką, to aż "chlupie" ;) Jego konsystencja ma jednak też plusy, bo podkład jest niesamowicie lekki i nie tworzy efektu maski. Jakichkolwiek smug też się raczej nie dopatrzycie.


Kolor może wydawać się dość ciemny, ale na prawdę fajnie dopasowuje się do koloru skóry :)

Czas na efekty przed i po, które miałyście okazję już oglądać w poście z pierwszymi wrażeniami:


PRZED:
PO:


Podkład dość szybko zastyga na twarzy, więc warto go w miarę szybko rozetrzeć. Osobie, której nakładanie podkładu idzie sprawnie nie sprawi to większego problemu. Sama akurat to bardzo lubię, bo zazwyczaj się spieszę i nie chce mi się bawić zbyt długo, a z racji że podkład nie zostawia smug nie trzeba się z nim specjalnie pieścić ;)

Co ważne, bez nałożenia kremu na pewno się nie obejdzie, szczególnie w miejscach skłonnych do przesuszeń. Podkład niestety z pewnością podkreśli Wam suche skórki i może przesuszać niektóre bardziej podatne miejsca. Ja mam cerę mieszaną, czyli tłustą w strefie T i normalną lub suchą w pozostałych częściach twarzy, jednak używając go przez 2 tygodnie dzień w dzień i stosując pod niego dobry krem nie zauważyłam żadnych przesuszeń, a podkład wyglądał nadal świetnie.

Jednak jeżeli macie cerę suchą to zdecydowanie NIE POLECAM Wam tego podkładu, bo jestem prawie pewna, że nie będziecie z niego zadowolone.

Krycie... powiedziałabym, że jest średnie. Jak widzicie ja nie mam specjalnych problemów z cerą, czasem pojawią się jakieś drobne wypryski i zaczerwienienia i z tym podkład radzi sobie bez problemu. Jeżeli zdarzyło się, że miałam jakąś większą zmianę to była ona lekko przykryta, ale dla poczucia własnego komfortu i całkowitego przykrycia niedoskonałości konieczny jest korektor.

Jeżeli macie większe problemy z cerą to wystarczy wspomóc się korektorem i będzie ok. Myślę, że warto używać czegoś lekkiego w takich sytuacjach, żeby jeszcze bardziej nie zapychać cery.

Efekt po nałożeniu podkładu jest dla mnie zadowalający, skóra się nie świeci jak np po Healthy Mix i można by zrezygnować z pudrowania, jednak z racji mojej tłustej strefy T zawsze stosowałam puder.

Jak mówiłam testowałam go intensywnie, bo ostatnie dwa tygodnie miałam bardzo intensywne i pare razy zdarzyło mi się nałożyć go o godzinie 8 i wrócić do domu o godzinie 21-23 ....

I tu muszę powiedzieć, że jestem zachwycona! Ani razu nie pudrowałam twarzy w między czasie, podkład nadal był na swoim miejscu, delikatnie prześwitywały drobne niedoskonałości, ale co najważniejsze cera w strefie T oczywiście się błyszczała, ale bardzo delikatnie i właściwie wglądało to bardzo naturalnie!

Niestety często mam z tym problem i po paru godzinach zazwyczaj wyglądałam jak świecąca się bombka, a tu takie zaskoczenie :)

Cena podkładu jest bardzo fajna, bo w regularnej cenie to ok. 24,99zł, a na promocji - 40 % to już w ogóle ;)

Moja ocena:

4/5 

Sama nie planuje zakupów na promocji - 40%, chociaż nadal zastanawiam się nad dokupieniem tego podkładu...

Dajcie koniecznie znać co planujcie upolować w Rossmannie, a może i ja się skuszę ;)

Zapraszam też na nową recenzję na www.molewksiazkach.pl, bo dziś kolejna część GRY - [Geim]

Buziaki!

Blondineczka :)

P.S 

Wyniki rozdania urodzinowego w sobotę! Chciałam zdążyć z recenzją podkładu, miałam kompletne urwanie głowy, a do tego mam masę rzeczy do nauki na piątkowy arabski i niestety nie dam rady wcześniej :( 


piątek, 15 listopada 2013

Podkład Maybelline Affinitone - pierwsze wrażenia

Hej Kochane!



Dzisiaj chciałam Wam pokazać efekt przed i po zastosowaniu podkładu Maybelline Affinitone w odcieniu 03 Light sand beige.





Wydaje mi się, że jest to najjaśniejszy kolor. Jestem strasznie blada i byłam bardzo ciekawa jak się sprawdzi.

Nie będzie to recenzja - chciałam Wam tylko pokazać efekt przed i po i moje pierwsze wrażenia. Recenzja pojawi się na pewno za jakiś czas :)

PRZED:


PO:


Muszę powiedzieć, że użyłam tego podkładu już ok. 5 razy i to w dni, kiedy byłam bardzo zabiegana i wracałam do domu po 21, czyli po całym dniu.

Konsystencja jest bardzo rzadka , ale o tym przekonacie się w czasie recenzji.

Podkład nakładało mi się bardzo dobrze i tak też rozprowadzało.

Muszę powiedzieć, że z kryciem zaczerwienień i drobnych niedoskonałości poradził sobie moim zdaniem fantastycznie, ale pod oczy konieczny był korektor.

Potrzebuję jeszcze czasu na wyrobienie sobie o nim opinii, ale póki co utrzymuje się cały dzień bez poprawek i chyba pierwszy raz w strefie T po paru godzinach świecę się tylko delikatnie!

Jestem bardzo ciekawa jak się dalej będzie sprawdzał, używam go teraz codziennie, żeby recenzja pojawiła się w przyszłym tyg, bo z tego co mnie słuchy doszły 26-29 listopada ma być -40% w Rossmannie na kolorówkę i może któraś z Was skorzysta i zdecyduje się na ten podkład :)


Dajcie koniecznie znać czy używałyście tego podkładu i jakie są Wasze odczucia. No i czy chcecie recenzję tego podkładu!


Buziaki!

Blondineczka :)

wtorek, 28 maja 2013

3 wizyty w Rossmannie - daje sobie szlaban na zakupy!

Hej :)

Moje 3 wizyty w Rossmannie oczywiście były spowodowane promocją -40%, ale chyba jeszcze nigdy tak nie poszalałam, mimo, że kupiłam same produkty, które mam sprawdzone lub były mi po prostu potrzebne. Raczej nie mam po parę kosmetyków z tej samej kategorii tylko skrupulatnie wykańczam wszystko do końca, więc i wyrzuty sumienia są mniejsze ;)

Tak jak zapowiadałam tak zrobiłam i wyszłam z Rossmanna z podkładem Burjois Healthy mix nr 51. Niestety zmieniono opakowanie na szklane ze zwykłą pompką, ale mam nadzieję, że formuła nie została zmieniona... Cena:35,99zł
Moja recenzja poprzedniej wersji tego podkładu: Klik
Miałam w planach wziąć dwa podkłady bourjois, ale z racji tego, że nie wiem czy oprócz zmiany opakowania nie zmieniło się coś jeszcze to postanowiłam wypróbować podkład affinitone- kolor najjaśniejszy 03 light sand beige. Cena:16,29zł
Skoczył mi się dotychczasowy tusz, który zaczął się niemiłosiernie kruszyć, więc była odpowiednia okazja do kupienia nowego i tym razem postawiłam na MaxFactor 2000 calorie i muszę powiedzieć, że po paru użyciach jestem w stanie powiedzieć, że jest genialny :) Cena:17,99zł
Nie byłabym sobą , gdybym nie wyszła bez lakierów:
Nr 151
Cena:3,59zł/szt.
Lakiery o wysokim połysku od lewej nr4 i nr1


i czegoś do ust ;)
Nie mogłam przejść obojętnie koło zachwalanej szminki Rimmel Apocalips w kolorze 501 Stellar, po paru dniach testów jestem zachwycona i przygotowałam już recenzję :) Chyba kolor, który idealnie wpasował się do mnie i odcienia mojej skóry :) Cena: 14,39zł

Miałam nie kupować szminki Rimmel z serii zaprojektowanej przez Kate, ale jednak... ;) Nr 20 Rossetto Cena: 11,39zł


Nigdy nie mogłam zdecydować się na krem pod oczy i wiecznie żyłam bez niego, dlatego chwyciłam pierwszy lepszy Rival de Loop- zobaczymy co to będzie ;) Cena:4,19zł

Przy okazji ostatniej promocji nie skusiłam się na cienie color tatoo z maybelline, więc tym razem musiałam je mieć :) Wybrałam dwa najbardziej uniwersalne :)  Cena: niecałe 15zł

Wypełniacz do koka kupiła w H&M, ale się tu wkradł ;) W Rossmannie kupiłam już tylko zmywcz, który polecałyście i samoopalacz w sprayu sunOzon
Dokupiłam też mydełko z isany-standard ;) szczoteczkę do zebów colgate i jest to jedyna szczoteczka, która jest na prawdę soft! I zachwalane ampułki Anti-Age z Rival de Loop.

Zakupy NIE Rossmannowe ;)

Długo polowałam i mam: Essence 02 circus confetti
WRESZCIE znalazłam odpowiednią ramkę na zdjęcia do sypialni i jestem przeszczęśliwa! :)


Huh mam nadzieję,że dotrwałyście ;) Na koniec jeszcze się pochwalę- wygrałam książkę na youtube u waniliowymakeup i na pewno będzie recenzja :) Czytałyście?


Miałyście coś z moich zakupów? Polubiłyście czy raczej nie ? :) Mam nadzieję, że Wasze zakupy też są udane :)

Buziaki!
Blondineczka :)