Followers

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 kwietnia 2014

NOWA TOREBKA, BUTY i .... BLENDER ;)

Hej!


Trochę miałam ostatnio na głowie ( pewnie jak Wy wszystkie) i tydzień mnie nie było, ale już wracam i obiecuję wysyp recenzji :)

Dzisiaj jednak tak jak w tytule :) Jako maniaczka torebkowa nie mogłam zbyt długo wytrzymać bez nowej torebki, a że wreszcie udało mi się znaleźć coś "innego", a do tego bardzo w moim stylu to nie zastanawiałam się ani chwili :)

Torebka kosztowała 109zł i wygląda o tak:


Oprócz tego długiego paska, który widać na zdjęciu jest dołączony też krótszy do noszenia na ramieniu jak kto woli :) Ja najczęściej trzymam torebki za te krótkie rączki, ale jak robi mi się ciężko to przerzucam na długi pasek :) Torebka mieści A4 :) 



Po otwarciu wierzchniej klapy "twarz" tej uroczej Pani widać w całości ;) 



W środku zwyczajnie i standardowo mała kieszonka zapinana na zamek, jedna duża zapinana na zamek i dwie małe kieszonki na telefon itp :) 



Kolejna rzecz to buty, strasznie nakręciłam się na trampki i udało mi się znaleźć coś co MI się podoba, ale zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdemu będzie. 


Podoba mi się, że napy, które widać można odpiąć i podnieść do góry i wtedy mamy długie szare trampy :) 

Kupione na przecenie za 99zł w Deichmanie, wcześniej kosztowały 139zł i za tyle na pewno bym ich nie kupiła...



I na koniec rzecz bez której ja w mojej kuchni nie mogę się już obyć czyli BLENDER :) Do tej pory miałam tylko niezbyt dobrej jakości blender kupiony za czasów studenckich, potem używałam końcówki do rozdrabniania dołączonej do miksera, ale niestety mój 1,5 roczny mikser zaczął się dymić :/ i z pomocą przyszedł mi LIDL... 

Normalnie jakby czytali w moich myślach ;) W ofercie pojawił się blender marki Silver Crest. Mam już od nich elektryczne młynki, które są świetnej jakości, więc nie miałam wątpliwości co do jakości blendera :)

Moc 600W + turbo, fajny zestaw i cena 88zł :) 

Był w dwóch kolorach: czarnym i białym. Pojechałam do sklepu jakieś 3 min przed otwarciem i wyobraźcie sobie, że ludzie tak się rzucili, że blendery, których było na prawdę dużo rozeszły się w mgnieniu oka :/ 




I właściwie już taka pierdółka na końcu, ale mi zawsze brakuje czegoś z fajną podziałką a tu mamy parę do wyboru i pojemnik jest otwierany z góry, więc bez obaw można w nim coś miksować. Kosztował całe 12zł w Lidlu ;) 



No i to już wszystko :) 

Dajcie koniecznie znać czy coś Wam się podoba czy może jednak to nie Wasze klimaty :) 




Buziaki! 
Blondineczka :)




niedziela, 19 stycznia 2014

Nowa torebka + drobne zakupy :)

Hej Kochane!




Dzisiaj na prawdę malutkie zakupy, ale za to takie, które strasznie poprawiły mi humor :D


Na pierwszy ogień coś do czego przymierzałam się już dobrych parę miesięcy, ale zawsze albo wylatywało mi z głowy, albo stwierdzałam, że mam ważniejsze wydatki i zamówię w przyszłym miesiącu. W końcu wkurzyłam się na siebie, weszłam na allegro i kupiłam SECHE VITE 14ml za całe 20,99zł z przesyłką :)


Nie mogłam się powstrzymać i w czwartek jak tylko dostałam przesyłkę zabrałam się za malowanie paznokci... Muszę powiedzieć, że póki co jestem przeszczęśliwa, bo do tej pory po 4 dniach moje paznokcie są w nienaruszonym stanie, a przeszły standardowe sobotnie sprzątanie, codzienne mycie naczyń i wszelkie czynności :D Mam nadzieję, że zostanie tak jak najdłużej :D


Kolejną rzeczą już nie tyle cieszącą mnie co potrzebną jest dezodorant Dove, kupiłam po wykończeniu Rexony z której nie byłam specjalnie zadowolona i testuję. Na razie muszę przyznać, że zapach jest śliczny. Cena już mniej, bo kosztuje ok.14-15zł, ale za to " butelka"" jest pokaźna :D Miałyście go?


A teraz coś dla moli książkowych :) Jeżeli jeszcze nie byłyście na moim drugim blogu, na którym znajdziecie recenzję książek to zapraszam serdecznie na:


Znajdziecie tam też odnośnik do mojego profilu na lubimyczytać.pl, gdzie możecie na bieżąco podglądać co aktualnie czytam :)

Do rzeczy. W końcu znalazłam zakładkę idealną, która od zawsze mi się marzyła. Widziałam podobną kiedyś u kogoś w tramwaju i zastanawiałam się skąd takie słodkości wytrzasnąć, aż wreszcie całkiem przypadkiem trafiłam na stronę Galerii Bukowski, na której znalazłam swoją zakładkę. 

Zdecydowałam się na Guccio White, bo na stronie wydawał mi się taki słodki, ale jak zobaczyłam go na żywo totalnie przepadłam, bo wygląda o niebo lepiej! Dostępne są różne wzory i zakładki kosztują między 18-22zł + przesyłka z tego co pamiętam 13zł 






I na sam koniec gwóźdź programu ;) Jako torebkowa maniaczka długo wytrzymałam bez czegoś nowego. Ostatnią torebkę jaką kupiłam była ta z zary którą pokazywałam tu: klik

Nadal jestem w niej zakochana i wiem, że dużo osób jej szuka. Dostaje nawet pytania czy nie chciałabym ją sprzedać, ale nie, na pewno nie :)

Chciałam jednak coś innego i mimo, że nie lubię kotów to zauroczył mnie pewien wzór i postanowiłam kupić moją pierwszą torebkę z filcu :) Kosztowała 109zł + przesyłka kurierem 15zł 





Oczywiście wzorów do wyboru jest dużo więcej, ale nie ukrywam że ten spodobał mi się najbardziej. 


Może zmobilizuję się do zrobienia tagu "co jest w mojej torebce". Mimo, że jest on dość infantylny to nie wiem jak Wy, ale ja i moja ciekawość uwielbiamy czytać takie posty i zaglądać co ciekawego skrywa się w torebkach innych ;) 


Dajcie znać czy torebka Wam się podoba :)



Buziaki! 
Blondineczka :) 







poniedziałek, 4 marca 2013

Nowa torebka + drobiazgi :)

Wreszcie się trochę ogarnęłam, pojawiło się pierwsze słonko i aż chce się żyć :) Dlatego wracam pełną parą, będę nadrabiać Wasze blogi i mam nadzieję, że niczego nie pominę :) Na pewno posty będą pojawiać się znacznie częściej. Będzie dużo recenzji, no i oczywiście obiecywane rozdanie :)

Jednak dzisiaj muszę Wam pokazać mój najnowszy zakup....



Tak .... Mam na imię Basia, mam 25 lat i jestem torebkową maniaczką odkąd pamiętam ;) 

Zdaję sobie z tego sprawę, ale odkąd wyszukałam ta torebkę w internecie zakochałam się bez reszty. Dopiero potem wyczytałam, że jest ona proponowana jako tańszy zamiennik torebki Michaela Korsa, która bardzo mi się podoba, ale nigdy w życiu nie wydałabym 1200 zł na torebkę nawet skórzaną!

Nadarzyła się okazja i będąc we Wrocławiu poszłam z mężem i szwagrem do Zary i już prawie straciłam nadzieję na znalezienie torebki, kiedy to mój mąż wypatrzył ją na samym końcu i zwinął z półki jakiejś kobiecie przed nosem ;) Zmacałam ja chyba z każdej strony i już wiedziałam, że weźmiemy ją do domu ;) Kosztowała 299zł, ale jest na prawdę solidnie wykonana i właśnie taka jaką potrzebowałam :)

Torebka pomieści laptop wielkości 17", mamy trzy przegrody zapinane na piękne złote zamki i dwie przegrody zapinane na klips. Oczywiście długi pasek też jest dołączony chociaż rzadko z takowego korzystam ;)

Oprócz tego w przegródkach zapinanych na klips mamy dodatkowe kieszonki, w jednej duża zapinana na zamek a w drugiej miejsce na karty, telefon i malutka zapinana na zamek. W miejscu na telefon trzymam klucze a w tej malutkiej na zamek telefon,bo jak zrobiłam na odwrót to nie czułam się bezpiecznie, bo jednak ta kieszeń zapinana jest tylko na klips. No i ta bordowa podszewka! ;)
Uwielbiam ją! :D


W emipku kupiłam już tylko słodkie niebieskie silikonowe rękawice kuchenne w kształcie piesków za 8,99zł

Udało mi się też odebrać z salonu prasowego Inmedio moją ceramiczną puszkę na kawę Jacobs. Pewnie wiecie na czym to polega, ale na wszelki wypadek napisze w skrócie:
Wystarczy, że do salonu prasowego inmedio lub relay zaniesiecie puste opakowanie po kawie Jacobs o dowolnej gramaturze- ważne żeby w sumie uzbierało się 2kg czyli np 4 opakowania po kawie 500g lub 8 opakowań po 250g, kombinacja dowolna :) Wybieracie interesujacy Was wzór ceramicznej puszki i już jest Wasza :) Byłam mile zaskoczona jej wykonaniem i tym, że nawet nakrętka jest ceramiczna :) Dołączona jest też zapasowa uszczelka  ;)

Tak więc z torebką zaszalałam, dlatego nie planuję już w najbliższym czasie większych zakupów.

Dajcie koniecznie znać czy torebka Wam się podoba i czy też jesteście od nich uzależnione. Ja powinnam przejść na butowo-torebkowy odwyk, ale niestety nie potrafię :(

Buziaki!
Blondineczka :)

piątek, 30 listopada 2012

Nowa torebka + kolejna paczucha :)

Bardzo lubię weekendy, bo wtedy spędzamy z mężem dużo czasu razem, no i to błogie lenistwo :D Nie podoba mi się tylko aura za oknem, ale trudno jesień to jesień i musi być szaro- buro i do... No :D

Sponsorem mojej dzisiejszej poprawy humoru jest... Pani Listonoszka ;), która przytachała do mnie moją nową torebkę, na którą czekałam 3 tyg :/ i moją wygraną w rozdaniu u Modnell.
http://modnell.blogspot.com/ , której dziękuję za tak szybką wysyłkę :)

Do rzeczy torebka może nic specjalnego, ale mi się bardzo podoba. Nie wiem czemu zawsze jak jest na coś bum to mi się to zaczyna podobać dopiero jak "emocje już opadną" i tak było w tym przypadku. Chciałam elegancka, czarną torebkę i padło na zwyczajną torebkę w stylu shopper bag. cena już nie była tak zwyczajna, bo z przesyłką 160 zł, ale było warto, bo jest solidnie wykonana i mam nadzieję, że trochę wytrzma :)

W środku dopinana "saszetka" i długi pasek,który ja chowam do środka.

No i na koniec pokażę Wam co udało mi się wygrać u Modnell


W pięknej zielonej kosmetyczce otrzymałam:

- żel do mycia twarzy 30ml Perfectly Clean
- idealist even skintone illuminator 7ml

- advanced multi-protection anti-oxidant creme SPF15 7ml

Jak wiecie moim ulubieńcem jest podkład estee lauder double wear light, niestety ich kosmetyki są strasznie drogie, dlatego bardzo się cieszę z tych miniaturek i z szansy przetestowania ich. Zobaczymy czy są warte swojej ceny i czy skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie :) na pewno pojawią się recenzję :)

Buziaki
Blondineczka :)