Dzisiaj post dla zabieganych, czyli pewnie dla większości z Was :) Mi ostatnio też nie brakuje zajęć, więc rano kiedy myślę już o tysiącach rzeczy do zrobienia stawiam na szybki makijaż! Nawet jeżeli siedzę w domu i wiem, że nigdzie nie wyjdę lubię się rano ogarnąć i wtedy łatwiej mi jest się zabrać za rzeczy, które mam w nim do zrobienia. Też tak macie?
Jak wiecie jak się przyczepię do jednego makijażu to mogę się tak malować cały tydzień i ostatnio na moich oczach gości pewien duet...
Główną robotę robi cień Color tattoo 24h w kolorze 35- On and on Bronze.
Genialny i fantastyczny cień i jestem zakochana w nim po uszy! Na mojej opadającej powiece radzi sobie fantastycznie i nic nie zbiera się w załamaniu no i ten kolor... Obłęd :D
Drugiego koloru Wam nie pokażę, bo jest to najzwyklejszy czarny cień, ja akurat chwyciłam z czerń z paletki sleek.
Właściwie powinien to być makijaż z użyciem 3 cieni, bo w kącikach użyłam delikatnego złotego cienia, ale oczywiście można z niego zrezygnować.
Efekt? Same oceńcie :)
Wiem, że szminka nie bardzo pasuje, ale chciałam zrobić zdjęcia do kolejnego postu w którym dowiecie się co to za szmineczka :)
Dajcie znać czy makijaż Wam się podoba czy nie :)
Codziennie rano wymyślacie "na szybko" coś nowego czy stawiacie na sprawdzone makijaże?
Buziaki!
Blondineczka :)