Followers

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą isana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą isana. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lutego 2014

Haul zakupowy :) + zapowiedź rozdania.

Hej!



Dzisiaj szybko co udało mi się wczoraj zdobyć na małych zakupach, bo jak zwykle wszystko kończy mi się na raz. Nie wiem czy Wy też tak macie, ale u mnie zazwyczaj albo wszystko jest albo właśnie się skończyło ;)


Zaczynamy od zapachów, które zawsze w moim domu muszą być :)

Tym razem skusiłam się na sense&spray z glade o zapachu drzewa sandałowego z Bali i jaśminu, który swoją drogą pachnie bardzo intensywnie i bardzo ładnie, trochę "męsko". Bardzo mi się podoba  i od dawna chciałam mieć ten odświeżacz, bo tam gdzie je widywałam zawsze bardzo intensywnie i ładnie pachniało i tak też jest :) Cena trochę mniej fajna bo ok 22-23zł

Dokupiłam też wkład do innego urządzenia, które już w domu mam od dawna. Wybrałam zapach - owocowa świeżość. Kosztuje niecałe 16zł


Wreszcie "zdradziłam" piankę do golenia z Isany i z mężem będziemy testować Satin Care od Gilette :) Akurat udało mi się dorwać na promocji za trochę ponad 15zł w Rossmannie.

Skończył mi się też suchy szampon z batiste, w którym byłam zakochana, ale postanowiłam sprawdzić zachwalany tak bardzo szampon z Isana.

Mój ukochany lakier do włosów  Elnette zamieniłam tym razem na got2b  volumania, który swoją drogą ostatnio też jest bardzo zachwalany i jestem ciekawa jak się sprawdzi na moich cienkich i oklapniętych włosach. Jeszcze nie testowałam, ale wąchałam i faktycznie ładnie pachnie malinami :)


Standardowo już żele z Isany - mój ulubiony czyli masło shea i owoc pasji + skusiłam się na coś czego wcześniej nie widziałam i jest to marakuja i kokos. Muszę powiedzieć, że ten zapach jest OBŁĘDNY! :D



W Biedronie udało mi się dostać mój ulubiony płyn micelarny z bebeauty- duże opakowanie 400ml za trochę ponad 7zł 


Sama jestem zdziwiona jak skrupulatnie trzymam się mojego planu na ten rok i wykańczam wszystkie podkłady, które gdzieś tam mi zostawały. W tym momencie została mi tylko resztka affinitone, która skończy się na dniach i w zamian kupiłam Rimmel Match Perfection w kolorze 010 Light Porcelain. Wydaje się bardzo jasny, a raczej idealnie jasny do mojej bladej cery.  Też był na promocji, ale nie pamiętam już za ile.



Udało mi się też dorwać coś nowego ( dla mnie oczywiście) czyli cień z Celii. Kosztował całe 7zł... 





Jedno delikatne pociągnięcie palcem po cieniu zapowiada się fajnie i mam nadzieję, że pigmentacja tych cieni na oku będzie równie dobra, bo to by był fajny zestaw na wyjazdy do zwykłego dziennego makijażu :) 


I na koniec mała zapowiedź, kolejny post będzie postem ROZDANIOWYM :) 

Tak jak pisałam wcześniej będą do wygrania 3 szminki Celia, więc 3 osoby będą mogły zgarnąć je i wypróbować :) 


Oprócz szminek i cieni z Celii udało mi się też znaleźć ich kremy i błyszczyki w miejscowej małej drogerii i w związku z tym, pytanie do Was....

Czy w kolejnych rozdaniach, które na pewno będą się pojawiały na moim blogu chciałybyście aby w nagrodach pojawiły się szminki, cienie czy może błyszczyki Celia? :) 

Ciekawa jestem czy któraś z Was miała już podkład z Rimmel i jakie są wasze wrażenia. Ciekawa też jestem Satin Care i Got2b więc dajcie koniecznie znać! 


Buziaki! 
Blondineczka :)





sobota, 28 grudnia 2013

Haul zakupowy :) + nowy pędzel z H&M :D

Hej Kochane!


Ostatnie dwa tygodnie minęły mi w w zawrotnym tempie, potem już tylko Święta i wiadomo...

Mam nadzieję, że cały okres Świąt minął Wam miło i przyjemnie w rodzinnej atmosferze, a może niektórym z Was udało się załatwić urlop i leżą do góry brzuchem aż do Sylwestra :)

Dzisiaj czas na małe zakupy, które zrobiłam jeszcze przed świętami, ale nie było okazji o nich napisać z racji kupowania ich w różnym odstępie czasu.


Gąbeczka z for your Beauty z Rossmanna, kosztowała ok 6zł, ale nie jestem z niej zadowolona :( Nie wiem czy nie umiem się nią posługiwać, czy po prostu jest taka "toporna" Możecie polecić coś lepszego?



Dawno nie kupowałam niczego niesprawdzonego czysto do testów i tym razem zaszalałam :) Trafiłam na promocję w Naturze, kiedy to podkłady z Kobo były za 11,99zł i wzięłam aż 3 kolory :) Testuję intensywnie, żeby zdać Wam niedługo relację :)



Wiem wiem... trzeci kolor jest powalający, ale nie martwcie się nie mam zamiaru go stosować na całą twarz przy mojej bladej cerze ;) Podobno jest osławiony jako zamiennik bronzera chanel w kremie, więc mam zamiar właśnie w takiej roli go przetestować :)


Nadal szukam dobrego szamponu do moich splątanych włosów i znalazłam coś nowego, przynajmniej tak mi się wydaje bo wcześniej nie widziałam szamponów Isana Professional. Poprawcie mnie jeśli się mylę. Używam od 1,5 tygodnia i muszę powiedzieć, że jest to całkiem niezły szampon, ale więcej w recenzji :)




Przed Świętami udało mi się skoczyć do H&M i mój portfel skusił się na paletkę NUDES ... Kosztowała 19,99zł i kolory wydawały mi się wręcz idealne do codziennego makijażu, ale niedługo przekonacie się czy jest warta zakupu. 




Kiedyś wspominałam, że każdy ma coś z dziecka? Ja zdecydowanie należę do takich osób, które bardzo często mają ochotę na elegancję, ale od czasu do czasu lubią coś słodkiego i dziecinnego ;) I dlatego też w moje ręce wpadło nowe etui do telefonu z H&M kosztowało chyba ok 19zł




I na koniec nowy pędzel dorwany w H&M za 19,99zł i jest to najlepszy zakup w tym miesiącu. Wzięłam ostatnią sztukę, ale mam nadzieję, że przy najbliższej wizycie w H&M dorwę jeszcze jeden :)


Napiszcie koniecznie czy coś wpadło Wam w oko i o czym chciałybyście poczytać w pierwszej kolejności :)

Buziaki!
Blondineczka :)




piątek, 7 czerwca 2013

To już jest koniec! [3]

Hej


Mimo, że mój drugi blog dopiero co się pojawił to jakoś od tego czasu czuję się bardziej zorganizowana :) Jakby ktoś jeszcze nie wiedział, a miał ochotę mnie odwiedzić to zapraszam na mojego bloga książkowego Mole w książkach
Zgodnie z planem dzisiaj czas na serię "to już jest koniec" czyli denko :)


Opakowania magazynowane dwa miesiące i nawet mojemu mężowi zaczęły już przeszkadzać, a to oznacza, że czas najwyższy na post ;) ZACZYNAMY :)

Stały element w mojej łazience- odżywki Isana. Do tej pory te różowe były moimi ulubionymi, jednak w tym miesiącu zdradziłam je na rzecz wersji z niebieską nakrętką i muszę powiedzieć,że zastąpię nim wersję różową już na stałe :) Zużywam w tonach, więc niska cena przyciąga :)

Powróciłam do dawniej mojego ulubionego dezodorantu Rexona w wersji różowej i muszę powiedzieć, że był ok, ale kiedyś wydawał mi się lepszy. Teraz używam wersji czarnej.

Zużyłam mój ukochany żel pod prysznic Cien z lidla w wersji tropical mango- teraz pojawiły się nowe opakowania i niestety musiałam kupić inne zapachy, bo wraz ze zmianą opakowania okazało się, że tropical mango również zniknęło :( Mam nadzieję, że nie na stałe. Cena ok.3,50zł :)

Mój mąż zużył swój żel z adidas. Pachnie typowo męsko, jednak dość znacznie wysuszał skórę :/ Teraz furorę robi żel z wygranej od Variable Monika(dziękuje :)) OS dragon fruit z pieprzem :)


Jak zwykle też zużyliśmy dwa opakowania mydełek w płynie Isana, który zawsze ląduje w naszym automatycznym dozowniku do mydła(jeśli chcecie znać moją opinię o nim Klik

Dwa opakowania maszynek ;) Mąż najpierw stwierdził, że Bic nie są dobre i przekonał mnie do zakupu Wilkinson, po czym okazało się, że strasznie szybko się tępią i wróciliśmy z podkulonym ogonkiem do Bic :)

Mgiełka z Avon o zapachu zielonej trawy i kokosa- może być, ale szału nie ma. Mam jeszcze jedną wersję strawberry&guawa OKRUTNIE ŚMIERDZI i chyba zużyję ją jako odświeżacz powietrze. Miałam kiedyś chyba waniliową i byłam strasznie zadowolona. Nie wiem czy jeszcze taka jest, ale będę szukała :)

Płyn dwufazowy do demakijażu oczu Bielenda Awokado- miałam kiedyś i wydawało mi się, że jest mało wydajny. Po powrocie do niego zmieniam zdanie jest genialny i mam dwa opakowania zapasu :)

Krem Perfecta cera mieszana z mikroperłami matującymy- mój ukochany krem po którym moja cera jest fenomenalna i nie zamienię na żaden inny! Recenzja klik

Podkład Bourjois Healthy Mix Nr51. Nie będę tu się rozpisywać odsyłam do recenzji Klik
Mam już kolejne opakowanie :)


Żegnam się też z podkładem Revlon Colostay w kolorze 150 Buff- zdecydowanie zbyt ciężki i zapychający Recenzja klik


Z kremów do rąk zużyłam essence 2w1 wersja Care (miałam wszystkie wersje i wszystkie są bardzo fajne). Moja mama kompletnie się od nich uzależniła i tak jak ja nie znalazła lepszego. Póki co zużyłam też miniaturę Loccitane z 20% masłem shea (będzie recenzja). Mam jeszcze parę miniatur, więc wyrabiam sobie żelazną opinię :)

Szampony:

Próbka Goldwell - zdrowy blask i jedwabista gładkość do włosów suchych, zniszczonych i przeciążonych. Jak dla mnie jedna wielka KPINA, jeszcze nigdy nie miałam jednej wielkiej "bryły" splątanych włosów po jakimkolwiek szamponie.

Drugi to Joanna z apteczki babuni- szampon nawilżająco-regenerujący do włosów suchych i zniszczonych z ekstraktem z miodu i proteinami mlecznymi. Całkiem fajny, nie obciąża włosów, pachnie OBŁĘDNIE i na pewno jeszcze go kiedyś kupię :)

Krem antybakteryjny, matujący Siarkowa Moc- totalna porażka i zapychacz. Recenzja klik


Puder synergen w odcieniu 03 Sand- kiedyś bardzo go lubiłam, a teraz mam większe wymagania i chcę kupić puder kryolan, jednak do tej pory muszę zużyć jeszcze jeden synergen. Więcej go na pewno nie kupię.

Krem Estee LauderDay Wear- bardzo fajny, ale cena przeraża i właśnie ze względu na nią go nie kupię. Chyba, że ktoś mi zechce sprezentować ;) Recenzja klik

Tusze do rzęs:

Yves Rocher - mascara extra volume. Świetny tusz, bardzo dobrze pogrubiający i wydłużający rzęsy. Miałam w dwóch wersjach niebieski i czarny.

Golden Rose Cat Walk instant full volume, zwykła maskara... nic specjalnego, a jedyne czego się dopatrzyłam na plus to, że fajnie rozdzielała rzęsy. Niestety strasznie się kruszyła.

Zmywacz do paznokci mariza- niestety nie polecam, bardzo wysusza płytkę paznokcia i przy intensywnych kolorach w trakcie zmywania mamy lakier rozmazany po całym palcu....

Mini perfum Yves Rocher Flower Party- jak nie lubię kwiatowych zapachów tak ten urzekł mnie totalnie, długo się utrzymywał. Niestety nie mogę go znaleźć w stałej ofercie i dużym rozmiarze :( Atomizer bardzo fajny do torebki- szkoda, że szklany. Ucieszyłam się, że można go otworzyć, umyć i przelać coś innego :)

Wykończyłam też bezbarwny lakier Sephora (nic specjalnego..) i odżywkę Eveline- paznokcie twarde i lśniące jak diament- dla mnie była ideałem, ale wiem, że wielu osobom zrobiła krzywdę.

Zawsze staram się zużywać parę z nagromadzonych próbek i tym razem padło na:

Efektima- maseczka oczyszczająca- efekt cudowny, natomiast wkurzało mnie, że jak zasycha to zaczyna ściągać mocno skórę i osypywać się jak tynk :/

Perfecta- maseczka głęboko nawilżająca- bardzo fajna! skóra po niej jest bardzo gładka

Under20 3w1 żel myjący, peeling złuszczający, maska regenerująca- zużyłam jako żel/peeling, drobinki peelingujące są dość duże i fajnie usuwają martwy naskórek.

Celia- krem nawilżająco-łagodzący 20+ z masłem cupuacu?!?! - szukałam pełnowymiarowego opakowania, niestety nie udało mi się i muszę nacieszyć się kilkoma próbkami, a szkoda, bo krem jest na prawdę warty uwagi.

Z niekosmetycznych produktów wartych uwagi:

Na moje częste bóle głowy duże ukojenie dają mi  chłodzące plastry żelowe Apap Ice. Na początku podchodziłam do nich sceptycznie, ale dają tak przyjemne chłodzenie, że zawsze je mam w swojej apteczce i nie raz przyniosły mi ogromną ulgę w potwornym bólu głowy.

W sezonie grzewczym mam ogromny problem z wysuszaniem śluzówki nosa i wręcz nie mogę oddycha i wcześniej byłam w stanie używać dwa miesiące CODZIENNIE kropli Xylometazolin, których powinno używać się max parę dni. Dla własnego zdrowia poszukałam czegoś co mi pomoże i znalazłam Quixx- naturalna woda morska z Oceanu Atlantyckiego, łagodząca objawy spowodowane niedrożnością nosa i zatok. REWELACJA!

I już na koniec Uff.... Wyrzucam totalnie beznadziejną bazę z Kobo, bo nie ma nawet najmniejszego sensu jej trzymać Recenzja klik Omijajcie szerokim łukiem!

I to już wszystko :) Mam nadzieje, że któraś z Was dotarła do końca :)

Używałyście coś z moich denek? :) Byłyście zadowolone?

Po weekendzie recenzja Rimmel Apocalips- stellar i MacBooka Air  :)

Buziaki!
Blondineczka

wtorek, 28 maja 2013

3 wizyty w Rossmannie - daje sobie szlaban na zakupy!

Hej :)

Moje 3 wizyty w Rossmannie oczywiście były spowodowane promocją -40%, ale chyba jeszcze nigdy tak nie poszalałam, mimo, że kupiłam same produkty, które mam sprawdzone lub były mi po prostu potrzebne. Raczej nie mam po parę kosmetyków z tej samej kategorii tylko skrupulatnie wykańczam wszystko do końca, więc i wyrzuty sumienia są mniejsze ;)

Tak jak zapowiadałam tak zrobiłam i wyszłam z Rossmanna z podkładem Burjois Healthy mix nr 51. Niestety zmieniono opakowanie na szklane ze zwykłą pompką, ale mam nadzieję, że formuła nie została zmieniona... Cena:35,99zł
Moja recenzja poprzedniej wersji tego podkładu: Klik
Miałam w planach wziąć dwa podkłady bourjois, ale z racji tego, że nie wiem czy oprócz zmiany opakowania nie zmieniło się coś jeszcze to postanowiłam wypróbować podkład affinitone- kolor najjaśniejszy 03 light sand beige. Cena:16,29zł
Skoczył mi się dotychczasowy tusz, który zaczął się niemiłosiernie kruszyć, więc była odpowiednia okazja do kupienia nowego i tym razem postawiłam na MaxFactor 2000 calorie i muszę powiedzieć, że po paru użyciach jestem w stanie powiedzieć, że jest genialny :) Cena:17,99zł
Nie byłabym sobą , gdybym nie wyszła bez lakierów:
Nr 151
Cena:3,59zł/szt.
Lakiery o wysokim połysku od lewej nr4 i nr1


i czegoś do ust ;)
Nie mogłam przejść obojętnie koło zachwalanej szminki Rimmel Apocalips w kolorze 501 Stellar, po paru dniach testów jestem zachwycona i przygotowałam już recenzję :) Chyba kolor, który idealnie wpasował się do mnie i odcienia mojej skóry :) Cena: 14,39zł

Miałam nie kupować szminki Rimmel z serii zaprojektowanej przez Kate, ale jednak... ;) Nr 20 Rossetto Cena: 11,39zł


Nigdy nie mogłam zdecydować się na krem pod oczy i wiecznie żyłam bez niego, dlatego chwyciłam pierwszy lepszy Rival de Loop- zobaczymy co to będzie ;) Cena:4,19zł

Przy okazji ostatniej promocji nie skusiłam się na cienie color tatoo z maybelline, więc tym razem musiałam je mieć :) Wybrałam dwa najbardziej uniwersalne :)  Cena: niecałe 15zł

Wypełniacz do koka kupiła w H&M, ale się tu wkradł ;) W Rossmannie kupiłam już tylko zmywcz, który polecałyście i samoopalacz w sprayu sunOzon
Dokupiłam też mydełko z isany-standard ;) szczoteczkę do zebów colgate i jest to jedyna szczoteczka, która jest na prawdę soft! I zachwalane ampułki Anti-Age z Rival de Loop.

Zakupy NIE Rossmannowe ;)

Długo polowałam i mam: Essence 02 circus confetti
WRESZCIE znalazłam odpowiednią ramkę na zdjęcia do sypialni i jestem przeszczęśliwa! :)


Huh mam nadzieję,że dotrwałyście ;) Na koniec jeszcze się pochwalę- wygrałam książkę na youtube u waniliowymakeup i na pewno będzie recenzja :) Czytałyście?


Miałyście coś z moich zakupów? Polubiłyście czy raczej nie ? :) Mam nadzieję, że Wasze zakupy też są udane :)

Buziaki!
Blondineczka :)