Followers

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paletka nudes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paletka nudes. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 stycznia 2014

Paletka NUDES z H&M

Hej Kochane!



Dzisiaj dosłownie parę słów o moim nabytku jeszcze sprzed świąt, czyli o paletce NUDES, którą kupiłam w H&M za 19,99zł.



Jak pisałam Wam wcześniej zdecydowałam się na jej zakup, bo kiedyś już kupiłam jedną paletkę w H&M i byłam nią po prostu zachwycona! Kolory były bardzo mocno napigmentowane, trwałość była fantastyczna i wiadomo cena też nie zwalała z nóg.

Dlatego kiedy zobaczyłam te przepiękne kolory nie wahałam się i od razu wrzuciłam do koszyka. Kolory wyglądają tak:


I muszę przyznać, że jak je zobaczyłam to stwierdziłam, że do delikatnego codziennego makijażu będę idealne i nic więcej do szczęścia mi nie będzie potrzeba. 

Niestety ich pigmentacja pozostawia wiele do życzenia. Na zdjęciu możecie zobaczyć swatche na moich palcach, ale uwierzcie mi to jest efekt po jednorazowym potarciu palcem... 


Mimo wszystko kolory wyglądały nadal fajnie i stwierdziłam, że może nie będzie tak źle przy użyciu pędzli i jakoś to będzie....

Niestety, ale żeby uzyskać jakikolwiek kolor na powiece trzeba się trochę namęczyć i nałożyć po dwie warstwy każdego koloru...

Zdjęcia poniżej to makijaż jaki udało mi się zrobić i nie uwierzycie... użyłam wszystkich cieni!!!!
Oczywiście kompletnie nie widać tych kolorów na oku, ale coś tam jednak jest....


Dla mnie efekt jest aż zbyt delikatny i bałam się strasznie rozcierać cokolwiek, bo przy każdej próbie zrobienia tego cień po prostu znikał z oka...

Dlatego też bardzo mile mnie zaskoczyła trwałość tych cieni. Cały dzień byłam poza domem i był to dość intensywnie spędzony czas... czyli generalnie bieganina i... cienie były na swoim miejscu, kiedy wróciłam do domu!

Nic a nic się nie zrolowało, mimo, że przy mojej opadającej powiece jest to standard. I szczerze mówiąc mam mieszane uczucia co do tych cieni, bo z jednej strony są bardzo delikatne i mało widoczne, a ja lubię mieć podkreślone oko, a z drugiej strony wydaje mi się, że cienie nie są zupełnie beznadziejne, bo dają delikatny efekt. Wygląda się bardzo naturalnie, ale coś tam jednak na tym oku jest.


Po paru godzinach poza domem cienie nadal są na swoim miejscu:


Sama nie wiem co o nich myśleć, będę je jeszcze maltretowała i jak uda mi się z nich wykrzesać więcej to na pewno dam Wam znać!

 Na pewno sprawdzą się jak zaczynacie swoją przygodę z makijażem i malujecie się głównie do szkoły. Tak delikatnego makijażu na pewno nikt się nie czepi!


A Wy koniecznie napiszcie co myślicie o tak delikatnym efekcie, dla mnie prawie niewidocznym!

Buziaki!
Blondineczka